Blog
Dzień meczowy w hali – plan od wyjścia z domu do powrotu
Pierwszy turniej halowy w sezonie zwykle wygląda podobnie: pobudka wcześniej, niż się planowało, szukanie jednej rzeczy, której nie ma w torbie, i wejście do hali dziesięć minut przed rozgrzewką. Dzień meczowy da się rozpisać tak, żeby nic z tego nie było potrzebne. Poniżej plan od wieczoru przed do powrotu do domu, pomyślany pod halę, gdzie mecze bywają krótkie, a przerwy między nimi długie.
Wieczór przed: torba spakowana do końca
Pakowanie rano to najprostszy sposób na zapomnienie ochraniacza na zęby. Wieczorem sprzęt układa się spokojnie i od razu widać, czego brakuje. Do torby wchodzi komplet meczowy, komplet zapasowy na zmianę, ochraniacze, rękawica, buty halowe w osobnej przegrodzie lub w worku, bidon i coś do jedzenia między meczami. Kij warto obejrzeć właśnie wtedy, a nie w hali. Układ torby, który się sprawdza, opisaliśmy we wpisie o pakowaniu na trening i turniej.
Dwie rzeczy, o których łatwo zapomnieć przy hali: obuwie zmienne do chodzenia po obiekcie i cieplejsza bluza. W hali między meczami często siedzi się na trybunach, gdzie jest chłodniej niż na parkiecie.
Rano: jedzenie i picie
Zasada jest prosta i sprawdzona w praktyce klubowej: normalny posiłek kilka godzin przed pierwszym meczem, nic nowego i nic eksperymentalnego w dniu gry. Dzień turniejowy to zły moment na testowanie batonów, żeli i napojów, których organizm nie zna. Woda przez cały poranek, a nie pół litra na parkingu przed halą. Przy turnieju z kilkoma meczami dużo ważniejsze od jednego dużego posiłku jest to, co zjesz między spotkaniami.
Na miejscu: pierwsze dwadzieścia minut
- Przebierz się i od razu załóż buty halowe, żeby stopa zdążyła się do nich przyzwyczaić przed rozgrzewką.
- Obejdź parkiet i sprawdź, jak odbija piłka od band w tej konkretnej hali oraz gdzie nawierzchnia jest bardziej śliska.
- Sprawdź, gdzie jest ławka i szatnia, bo w przerwie nie będzie czasu na szukanie.
- Ułóż swoje rzeczy w jednym miejscu, bidon i bluza pod ręką, torba zamknięta.
Rozgrzewka pod halę
Rozgrzewka pod halę to nie skrócona wersja tej z trawy, tylko plan, który trener dopasowuje do warunków obiektu i do tego, co czeka w meczu. W hali zwykle większy nacisk idzie na krótkie przyspieszenia, zatrzymania i zwroty oraz na pierwszy kontakt z piłką przy bandzie, bo odbicie od sztywnej ściany zachowuje się inaczej niż wyjście piłki w aut. Ogólny schemat, od którego warto zacząć rozmowę z trenerem, jest we wpisie rozgrzewka przed treningiem i meczem.
Jeżeli w zespole jesteś wystawiany do obrony krótkich rogów, to jest moment na sprawdzenie maski: czy jest zapięta tak, jak ma być, i czy nic nie ogranicza pola widzenia. Szczegóły ustawienia opisaliśmy we wpisie o przepisach hokeja halowego.
Między meczami
Przerwa w turnieju halowym potrafi trwać godzinę i to ona najczęściej decyduje o tym, jak wygląda drugi mecz. Schemat, który działa: zejść z parkietu, założyć bluzę, przebrać mokrą koszulkę na suchą, napić się i zjeść coś lekkiego, a na kilkanaście minut przed kolejnym spotkaniem wykonać skróconą rozgrzewkę. Siedzenie w mokrej koszulce przez godzinę sprzyja wychłodzeniu, którego trudno nadrobić tuż przed kolejnym meczem. Co ubrać w tej części sezonu, zebraliśmy we wpisie jak się ubrać na trening jesienią.
Po ostatnim gwizdku
Po zejściu z parkietu warto dać sobie kilka minut spokojnego ruchu i rozciągania, zamiast siadać od razu w samochodzie. Potem sucha odzież, coś do zjedzenia i picie. W domu torba idzie na podłogę, ale otwarta: sprzęt wyjęty, ochraniacze rozłożone, buty bez wkładek. Cała procedura zajmuje trzy minuty i opisaliśmy ją we wpisie o praniu, suszeniu i przechowywaniu sprzętu.
Rozpiska dnia
| Moment | Co robisz | Częsty błąd |
|---|---|---|
| Wieczór przed | pakowanie torby, przegląd kija i ochraniaczy | pakowanie rano, w pośpiechu |
| Poranek | normalny posiłek, picie przez cały czas | nowy baton albo napój w dniu gry |
| Wejście do hali | przebranie, buty, obejście parkietu | wejście na rozgrzewkę prosto z samochodu |
| Rozgrzewka | plan od trenera: przyspieszenia, zwroty, gra przy bandzie | kopiowanie rozgrzewki z trawy bez dopasowania do hali |
| Przerwa | bluza, sucha koszulka, picie, lekki posiłek | siedzenie w mokrej koszulce |
| Po meczach | spokojny ruch, rozciąganie, suche ubranie | siadanie od razu w samochodzie |
| W domu | opróżnienie torby, suszenie sprzętu | torba zamknięta do następnego treningu |
Jedna rzecz, która psuje cały plan
Torba, w której wszystko leży razem. Mokre rzeczy obok suchych, buty obok koszulki na drugi mecz, kij stukający o ochraniacze przez całą drogę. Przy jednym treningu to kwestia wygody, przy turnieju z trzema meczami to realny problem, bo w przerwie trzeba szybko znaleźć konkretną rzecz. Torba z osobną przegrodą na kij i oddzielnym miejscem na obuwie porządkuje ten problem.
Jeżeli twoja obecna torba nie ma podziału na przegrody albo po sezonie na trawie zamki przestały domykać, zajrzyj do kategorii torby i plecaki i wybierz model pod swój sprzęt.